|
Blog > Komentarze do wpisu
"Miasto na górze". Kirył Bułyczow
Głównym bohaterem jest rurarz Kroni. Z racji wykonywanego zawodu należy do najniższej kasty wśród "brudnych". Codziennie, w pojedynkę, z własnym zestawem narzędzi sprawdza stan sieci rur ciągnących się pod miastem. Rurarzami można gardzić i nie pozwalać im korzystać ze wspólnego basenu, ale bez nich cały świat dawno by już zginął.*1 Kroni przepycha zamulone przewody, wykrywa przecieki, łata rury, melduje o awariach.
Kroni, chociaż codziennie walczy z brudem wżerającym się w skórę, wilgocią i strachem przed tajemniczymi zjawami, marzy. Śni o mitycznym Mieście na Górze, gdzie sklepienie było wysokie i niebieskiej barwy. W społeczeństwie, w którym żyje, wśród kanalarzy, praczek, szczurołapów tkwi wiara, że może istnieć inne życie, na powierzchni, i istnieja sposoby aby można było odzyskać ten utracony raj. Kroni wierzy w ten obraz tak mocno, że postanawia odnaleźć zaginioną Bibliotekę i udowodnić, że Miasto na Górze nie jest tylko mglistą legendą. Tymczasem na powierzchni zaszły nieoczekiwane zmiany... Czy pisałam już, że jestem zauroczona pisarstwem Bułyczowa? Jeśli nie, to piszę i podkreślam wielokrotnie:). Ciepło, które płynie z kart jego książek jest niesamowite, zachwycają cudowne wizje i niebanalne pomysły, refleksyjność i powaga oraz , jak w tej powieści duża dawka ukrytego przesłania. I śmiertelnie poważne zakończenie. Z twórczością Bułyczowa dopiero się zapoznaję i urzeka mnie z każdą kolejną pozycją. Można doszukiwać sie politycznych przesłanek, pewnej społecznej agitacji ale ja skupiam się na ludziach, ich emocjach, ich ścieżkach wyborów i ich konsekwencjach. A "Miasto na górze" poleciła mi ysabellmoebius, za co bardzo dziękuję. *1-2 tamże str 12 niedziela, 13 lutego 2011, mrsantares
Komentarze
2011/02/14 19:35:13
ysabellmoebius - książka mnie zachwyciła i tak bardzo chciałam mieć od razu coś nowego, że kupiłam w antykwariacie zbiór opowiadań Bułyczowa "Wielki Guslar i okolice" :)
Okładka niezachęcająca do zanurzenia się głębiej ale, co ostatnio sprawdziłam, nie ma co oceniać zawartości po artystycznych wizjach :) Pozdrawiam 2011/02/14 20:14:09
No to czekam na recenzję, bo opowiadania guslarskie wygrywają u mnie w bułyczowowskiej kategorii "dla dorosłych humorystycznie". Nikektóre są genialne, mam nadzieję, że w zbiorze jest dobry ich wybór. :)
Gość: zzgdshs, acjv204.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/01/01 14:23:28
|
To moja ulubiona książka Bułyczowa (w kategorii na poważnie dla dorosłych), a mól książkowy nie ma większych przyjemności niż dzielenie się swoim zachwytem...
Miałam swego czasu to wydanie, które pokazujesz i brakowało w nim całego arkusza (kilkudziesięciu stron) tak w 4/5 akcji. Strasznie frustrująca rzecz. No ale teraz kupiłam sobie nowe wydanie większości powieści Bułyczowa, a "Miasto na górze" jako jedno z pierwszych.
Rozumiem, ze masz w planach dalsze poznawanie autora? Co teraz zamierzasz przeczytać?